Darmowa wysyłka do zamówień powyżej 100 zł! Realizacja w ciągu 24-48h!
Pielęgnacja włosów metodą OMO.

Każda z nas chciałaby, by jej włosy były piękne, lśniące, sprężyste, a przede wszystkim zdrowe.

Na zadbane włosy składa się wiele czynników: to co jemy, ale także to jak i czym je pielęgnujemy.

Odpowiedni ręcznik/ turban, czy sposoby mycia włosów- to bardzo istotne elementy dbania o nie, które stanowią swoistą bazę do dalszej pielęgnacji.

Dlatego dzisiaj opowiem Ci o metodzie mycia włosów, która dosłownie- odmieniła życie moich

kłaków ;).

OMO- wbrew pozorom nie mówię tu o proszku do prania ;). OMO jest to sposób mycia

włosów składający się z 3 etapów:

O- jak odżywka
M- jak mycie
O- jak odżywka.

Taki sposób mycia włosów zapewnia nam minimum zniszczeń, przesuszenia, które jest nieuniknione podczas aplikacji detergentów, które sa obecne w szamponach. Ta metoda jest chyba pierwsza zmiana, która wprowadziłam do pielęgnacji i nie wyobrażam sobie

już bez niego mycia.

Jak to zrobić?

O, jak odżywka

Na mokre włosy, a właściwie na połowę długości aplikuję pierwsze "O", czyli odżywkę. Na

pierwsze "O" zawsze wybieram odżywkę humektantowa albo proteinowa- w zależności od potrzeb.

W ramach równowagi PEH (proteiny-emolienty- humektanty) daję im do "jedzenia" to o co

proszą ;). Sam temat równowagi PEH jest bardzo rozbudowany, jeżeli będzie chciały- powstanie o

tym osobny artykuł na bloga. Kiedy odżywka z pierwszego "O" siedzi sobie na włosach, ja przystępuję do mycia.

M, jak mycie.

Włosy zawsze myję od nasady i przeciągam pianę do dołu(długości włosów nie szoruję!).

Szampony wybieram różnie- wszystko zależy czego akurat potrzebuję- czasem są to kosmetyki

mocniej oczyszczające, a czasem bardzo delikatne. Skórę głowy masuję minimum 2 minuty, a

następnie zmywam, by zaraz potem przystąpić do...

Drugiego "O"...

Po zmyciu szamponu i pierwszego "O", czas na drugie "O". I w tym przypadku zazwyczaj

wybieram odżywki emolientowe. Emolienty są to takie składniki kosmetyczne, które tworzą na

powierzchni skóry/ włosa powłoczkę "zatrzymująca" wilgoć. Dzięki temu włosy sa gładkie i

lśniące. Drugą odżywkę zawsze, ale to zawsze wczesuję we włosy- szczotka albo grzebieniem z dużymi

przerwami. Zostawiam na kilka minut. Po tym czasie zmywam kosmetyk i... to tyle!

 

Osuszanie włosów

Wraz z rozpoczęciem metody OMO, zrezygnowałam także z wycierania włosów ciężkim topornym ręcznikiem, który niszczył ich strukturę i widocznie je matowił.

 

Zamiast tego zaczęłam je osuszać.

Na początku zwykła bawełniana koszulka, ale potem w moje ręce wpadł turban od Easy Livin'!

To cudo wykonane jest w 100% z wiskozy bambusowej, która ma właściwości higroskopijne, co oznacza, że wspaniale wchłania wodę (duuużo lepiej niż bawełna). Efekt jest taki, że nie ma potrzeby odciskania, czy pocierania włosów, ponieważ turban dosłownie sam wchłania wodę.

Dodatkowym plusem jest fakt, że jest on niezwykle lekki- nie ciągnie włosów w dół (jak zwykłe ręczniki do ciała), a co za tym idzie- nie obciąża cebulek włosów. W takim turbanie na głowie spokojnie można przejść do dalszych etapów szykowania się do wyjścia, jest bardzo wygodny.

Turban doskonale nadaje się także do domowych zabiegów SPA na włosy czy skórę głowy, gdy maseczkę lub serum trzeba chwilkę dłużej potrzymać w cieple.

 

Moje kłaki w końcu przestały się łamać i kruszyć, zaczęły odrastać i wyglądają na... naprawdę szczęśliwe!

Jestem ciekawa, czy Wy wycieracie swoje włosy, a może osuszacie?

 

Czy testowałyście już metodę OMO?

Dajcie znać!

Ściskam Was mocno!

Martyna <3

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl